Muzyka z książek: "Beatlesi" Lars Saabye Christensen

Z trzecią odsłoną Muzyki z książek przenosimy się do lat sześćdziesiątych, a to za sprawą Larsa Saabye Christensena. Opowiadałam już o jego powieści Beatlesi, teraz czas na odpowiednią oprawę muzyczną! 

Muzyka z książek, beatlesi, Lars Saabye Christensen

Rzecz jasna na tej playliście najwięcej będzie piosenek z repertuaru The Beatles i solowych utworów czwórki z Liverpoolu, bo bohaterowie książki po prostu żyli muzyką tego zespołu. Jednak to nie wszystko, bo usłyszycie też Boba Dylana czy Leonarda Cohena. Dużo tu The Doors, ale i The Rolling Stones gdzieś się przewijają. Czego chcieć więcej?!

Jak wybierałam utwory? Po pierwsze na playlistę trafiły te wymienione z tytułu. Jeśli padała tylko nazwa płyty, starałam się wybrać jedną z najpopularniejszych piosenek, które się na niej znalazły. Jeśli zaś bohaterowie wymienili tylko nazwę zespołu, szukałam utworów z płyty nagranej wystarczająco wcześnie, żeby Kim i jego przyjaciele mogli ją znać. Dodałam też piosenki, które ktoś chłopcom polecił.

W Beatlesach Christensena muzykę znajdziecie już w tytułach rozdziałów. Zobaczycie, jakie dźwięki towarzyszą nastolatkom z Oslo, zauważycie, jak z kolejnymi płytami dorastają bohaterowie, jak zmienia się tonacja książki. 

Gotowi?  

4 komentarze

  1. Książkę już mam na półce, a kupiłam ze względu na autora, klimat jego powieści - i z powodu muzyki, bo też przeszłam ostry beatlesowy okres:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, wygląda na wymarzoną książkę dla Ciebie. Ja też lubię jego powieści, żadna mnie nie zawiodła, oby tak dalej.

      Usuń
  2. Ulala! Obfita ta lista. No ale dobrej muzyki nigdy za wiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam, że muzyki jest tam duuużo :D

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.