I wszystko jasne, znamy już finalistów ósmej edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki:

Delhi. Stolica ze złota i snu, Rana Dasgupta
Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka, Cezary Łazarewicz
Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki, Ed Vulliamy

i tłumaczenie Joanny Malawskiej książki Legenda żeglujących gór Paolo Rumiza

Trzeba zauważyć, że Jury kolejny raz podkreśliło, że indeksy i bibliografie powinny być w reportażach normą. Ich brak obniża wartość dokumentacyjnej pracy autorów, może odbierać im szanse na ważne nagrody i jest wyrazem braku szacunku dla czytelników. To przykre, ale te uwagi nie zaskakują. Co jakiś czas budzą się dyskusje na temat plagiatów w reportażach, mówi się też o konieczności fact-checkingu

A teraz czas na przyjemniejsze obserwacje w finale są trzy książki, które sama wytypowałam w ostatniej Trójce Ekrudy. W dodatku jest wśród nich Bieżeństwo 1915, a na to najbardziej liczyłam! 
Co ciekawe, Wydawnictwo Czarne znowu ma olbrzymie powody do radości, bo zdecydowanie zdominowało tę listę. Tylko Głód został wydany przez Literackie, reszta książek nosi logo Czarnego.

Zaczynamy trzymać kciuki. Laureata ósmej edycji poznamy 21 maja.    
  

Chcecie więcej?
Oficjalna strona Nagrody  
Zaglądajcie na Ekrudę, niebawem opowiem o pozostałych książkach-finalistkach! 

Śledzicie nagrody literackie? Moja ulubiona, Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego, wchodzi właśnie w najciekawszy etap – na początku kwietnia poznamy tytuły pięciu reportaży, które będą walczyć o tytuł laureata ósmej edycji. Tymczasem możemy przyjrzeć się nominowanym książkom:

Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy, Aneta Prymaka-Oniszk
Delhi. Stolica ze złota i snu, Rana Dasgupta
Fałszerze pieprzu. Historia rodzinna, Monika Sznajderman
Ganbare! Warsztaty umierania, Katarzyna Boni
Głód, Martín Caparrós
Polska odwraca oczy, Justyna Kopińska
Sprawiedliwi zdrajcy. Sąsiedzi z Wołynia, Witold Szabłowski
Wojna umarła, niech żyje wojna. Bośniackie rozrachunki, Ed Vulliamy
Zabić smoka. Ukraińskie rewolucje, Katarzyna Kwiatkowska-Moskalewicz
Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka, Cezary Łazarewicz

Każdego roku obserwuję nominacje i współczuję jurorom – jak z dziesięciu bardzo dobrych książek wybrać pięć najlepszych, a potem tę jedną, która zasługuje na szczególne wyróżnienie? Ale nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała swoich sił! Wytypowałam już własną finałową piątkę, a o pierwszej z książek, na które stawiam, muszę natychmiast opowiedzieć! Kto wie, może to ostatnia chwila, żeby napisać: czytałam Prymakę-Oniszk, zanim to było modne.

BIEŻEŃSTWO 1915


Bieżeństwo 1915, Aneta Prymaka-Oniszk, reportażByło lato 1915 roku, pierwsza wojna światowa przetaczała się właśnie przez Europę, teraz front zbliżał się do zachodnich krańców Imperium Rosyjskiego. Armia rosyjska wycofywała się, zabierając lub niszcząc wszystko, co miało wpaść w ręce Niemców. Wywożono całe fabryki, instytucje, przepędzano zwierzęta. A ludzie? Kilka milionów ludzi porzuciło swoje ziemie, nierzadko tracąc dorobek całego życia, żeby schronić się w głębi Rosji. Wielu nigdy tam nie dotarło, wielu nigdy nie wróciło w rodzinne strony. Byli wśród nich Białorusini, Ukraińcy, Polacy, Żydzi, Łotysze – wszyscy ci, którzy żyli wcześniej razem na styku kultur w zachodnich guberniach Cesarstwa Rosyjskiego.
W języku rosyjskim, z którego słowo „bieżeństwo” zostało zaczerpnięte, oznacza ono uchodźstwo. Ale dla wielu osób pochodzących z wschodniej Polski bieżeństwo to rodzaj nazwy własnej. To najważniejsza i najbardziej wstrząsająca historia z całego XX wieku. Nawet bardziej destrukcyjna i tragiczna niż II wojna światowa*.

Aneta Prymaka-Oniszk zna bieżeństwo z domu. W rodzinach uciekinierów opowiadało się o tym. Do czasu, bo z upływem lat świadków tamtych wydarzeń ubywało i pamięć blakła. A przecież nie można dopuścić do tego, żeby zapomniano o czymś, co zmieniło życie milionów ludzi, i ukształtowało całe pokolenia. Nie mogłoby być inaczej – po czterech latach pracy powstała książka, która się bieżeńcom należała – Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy.

Poszukiwania śladów nie były łatwe, bo bieżeństwo to temat zaskakująco słabo zbadany. Autorka dotarła wprawdzie do opracowań, które choć częściowo o nim wspominały, ale najważniejsze były dla niej relacje uczestników tamtych wydarzeń. To dodatkowe utrudnienie – Prymaka-Oniszk próbowała zrekonstruować losy chłopów, w większości niepiśmiennych, którzy rzadko zostawiali po sobie zapiski. Wyobraźcie to sobie – cała bogata, kompletna opowieść została odtworzona ze strzępków wspomnień, artykułów z prasy współczesnej i archiwalnej, pamiętników.

Przywodzi mi to na myśl Cesarza Ameryki Martina Pollacka – nawiasem mówiąc, książka Prymaki-Oniszk w niczym mu nie ustępuje – oba reportaże pokazują historię w dużym zbliżeniu. Potężne zjawisko (odpowiednio ucieczka z Galicji i bieżeństwo wgłąb Rosji) przez pryzmat losów konkretnych ludzi. Dlatego te książki tak mocno przemawiają do wyobraźni, bo liczby robią ogromne wrażenie, ale to z jednostkami można się utożsamiać.

Aneta Prymaka-Oniszk przeanalizowała chyba każdy aspekt wędrówki bieżeńców. Począwszy od powodów, dla których ludzie w ogóle wyruszyli, przez straszliwe problemy z którymi zmagali się w drodze, aż po konsekwencje uchodźstwa. Pokazała różnice między narracją chłopów i szlachty, która również uciekała, ale wcale nie uważała się za bieżeńców. Wreszcie autorka zwróciła nawet uwagę na to, jak z biegiem lat zmieniały się relacje na temat tego uchodźstwa, wygładzały się wspomnienia i piękniała pamięć o Rosji.

To w pełni zasłużone, że książka Anety Prymaki-Oniszk zdobywa kolejne nominacje i wyróżnienia. Bieżeństwo 1915 to ocalone od zapomnienia fakty, opatrzone tłem i kontekstem. Jest tu rzetelna blibliografia, są fotografie. Ale opowieść jest pełna także dlatego, że autorka nie bała się na marginesie ujawnić swoich emocji. To chyba najlepiej pokazuje, że ta historia zostawiła ślad w kolejnych pokoleniach. Zostawi też w czytelnikach.



Chcecie więcej?

* Aneta Prymaka-Oniszk, Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy, Wydawnictwo Czarne 2016, s. 12.
Aneta Prymaka-Oniszk, Bieżeństwo 1915. Zapomniani uchodźcy, Wydawnictwo Czarne 2016.

Obsługiwane przez usługę Blogger.